*
*
*
*
*
*
Rozmiar: 17297 bajtów
Sobota, 15 grudnia 2018 - 349 dzień roku
Aktualności

Ewangelia

Rok A
Rok B
Rok C
Ewangelia aforyzmy

Aforyzmy rok A
Aforyzmy rok B
Aforyzmy rok C

Ewangeliczne sentencje

Uroczystości

Święta

Święci

Fraszki

Aforyzmy

Aforyzmy religijne
Aforyzmy z życia

Wiersze

Wiersze religijne
Wiersze z życia

To i owo

 

4 Niedziela Wielkiego Postu A i dni po...
 
IV Niedziela Wielkiego Postu A
J 9,1-41
Uzdrowienie niewidomego od urodzenia
 
Widząc niewidomego
współczujesz
bo nie widzi tego,
co ciebie cieszy,
co ci radość sprawia.
Nie widzi
otaczającego świata
w jego kolorach,
w jego barwach.
W jego oczach noc zapadła.
 
Widząc niewierzącego
współczujesz
bo nie dostrzega
rzeczywistości innej
niż tę, którą widzi
swym wzrokiem.
Dalej nie sięga.
 
Ale by dostrzec coś więcej
niż otaczający świat,
wiarę mieć trzeba,
która jest łaską Bożą,
a więc darem nieba.
Darmo człowiekowi dana
może być zaprzepaszczona,
świadomie odrzucona
bo wyrzeczeń wymaga.
Człowiek,
który jest stworzony
by posiąść niebo
może tego nie chcieć uznać,
pozostać niewidomym.
Czy będzie mu danym
cudu doznać?
 
- - - - -
 
4 Niedziela Wielkiego Postu A
„Jezus ujrzał człowieka niewidomego…”
J 9,1-41
 
Bywa, że łaska otrzymana
otwiera umysł, serce, oczy na Boga,
i od tej chwili człowiek zmienia
sposób myślenia i postępowania.
 
- - - - -
 
4 Niedziela Wielkiego Postu A
„Jezus ujrzał człowieka niewidomego…”
J 9,1-41
 
Bywa, że łaska otrzymana
otwiera umysł, serce, oczy na Boga,
i od tej chwili człowiek zmienia
sposób myślenia i postępowania.
 
- - - - -
 
Módlmy się :
 
Boże,
Ty za pośrednictwem swojego Syna
pojednałeś ludzkość ze sobą,
spraw,
aby lud chrześcijański z żywą wiarą
i szczerym oddaniem spieszył
ku nadchodzącym
świętom wielkanocnym.
 
- - - - -
 
Spotykając niewidomego
nie możesz jego kalectwu zaradzić,
ale możesz podać mu rękę
i na drugą stronę przeprowadzić.
 
ale możesz przewodnikiem jego.
 
- - - - -
 
Poniedziałek IV Tygodnia W. Postu
J 4,43-54
Uzdrowienie syna urzędnika królewskiego
 
Wszystko poświęcisz,
wszystko oddasz,
wszędzie pójdziesz
byle tylko uprosić
pomocy,
ratunku,
dla swego dziecka,
którego niszczy choroba
na twoich oczach.
 
Ogrom tego bólu
zna serce matki,
serce ojca.
Jej macierzyńska miłość,
jego ojcowska troska.
Nie oszczędzą
czasu,
pieniądza.
Nie baczą na trudy
by tylko dziecko
wróciło do zdrowia
i zażegnać najgorsze,
widmo niebezpieczeństwa
jego utraty.
 
Wstrzymujesz łzy,
płacz w sobie tłumisz
jeżeli danym ci
patrzeć na dziecko
powalone śmiertelną chorobą
i nikt już pomóc nie może.
Módl się i wierz
 w pomoc Bożą.
 
- - - - -

Wtorek IV Tygodnia W. Postu
J 5,1-3a. 5-16
Uzdrowienie paralityka w sadzawce Betesda
 
Choroba,
kalectwo,
niesprawność rąk,
niedowład nóg,
paraliż,
źródłem człowieczych mąk.
Są wielkim ciężarem,
nadzieją w nich Bóg
zachęcający do niesienia
swego krzyża.
On cięższym się staje
gdy czas się wydłuża,
wzmagają cierpienia
nie tylko chorobą spowodowane,
ale beznadziejność
w serce się wdziera
na co dzień widząc
obojętność innych,
niewrażliwość bliskich.
Pomoc nie przychodzi,
w nikim ratunku nie ma,
 
Zna to ten, który doświadczył
na samym sobie cierpienia,
z wysoką gorączką choroby,
w samotności leżenia,
w wilgotnej pościeli,
w mokrej od potu piżamie
i nie było nikogo,
komu by przyszło do głowy
i pomóc się chciało.
Ciało umyć, odświeżyć,
piżamę, pościel zmienić
by nie śmierdziało.
Dorzuć do tego
niemożliwość poruszania,
wyschnięte wargi,
napoju spragnione.
Pooperacyjne szwy,
opatrunki krwią nasycone,
skłute ciało,
pampersy, dreny,
cewnik, weflony.
Z mętnym wzrokiem
ale bez słowa skargi
bo i nie ma
powiedzieć jej, komu.
Bo inni życiem zajęci,
a wokół sami obcy,
podobnie cierpiący.
Tylko ktoś przechodzący
mimo woli rzuci okiem,
nos chusteczką zatka
choć spotka się
z cierpiącego wzrokiem.
Nawet chwilki nie poświęci
by w imię miłości bliźniego
Na dobry uczynek się zdobyć
wobec chorego.
Jeżeli jeszcze możesz się modlić
a kiedyś marzyłeś o niebie
jako nagrody za niesienie krzyża,
to treść twojej modlitwy znam,
„Panie weź mnie już proszę do siebie”.
Ciesz się ze szczęścia
paralityka przy sadzawce,
którego uzdrowiła
boska moc Chrystusa
i Jego podana ręka.
 
- - - - -
 
Środa IV Tygodnia W. Postu
J 5,17-30
Syn Boży ożywia tych, których chce
 
Cokolwiek w życiu robisz
podlega ocenie,
osądowi.
Do tego przywykłeś
w domu,
w pracy,
w szkole.
 
Rodzice i bliscy
mogą powiedzieć
wiele o tobie.
Jakim jesteś?
Jak się uczysz?
Jak pracujesz?
Spróbuj sobie
sam odpowiedzieć
jakim jesteś w rodzinie,
w małżeństwie,
w społeczności
a będziesz miał ocenę
swej wiedzy,
swej miłości,
swej obowiązkowości.
 
Jeszcze jedna ocena
czeka na ciebie,
dotyczyć będzie
twego całego życia.
Sam Bóg jej dokona
i od niej zależeć będzie
jaka wieczność cię czeka.
 
- -  - - -
 
Czwartek IV Tygodnia W. Postu
J 5,31-47
Nie chcecie przyjść do Mnie, aby mieć życie
 
Trudno nieżyczliwemu
dowodzić swej szczerości.
 
Trudno wrogo nastawionemu
zapewniać o lojalności.
 
Trudno władzę mającemu
mówić o swej niewinności.
 
Trudno wysoko postawionemu
przekonywać o swej uczciwości.
 
Trudno mającego się za uczonego
argumentować o swej słuszności.
 
Bo ten, kto wyżej,
siebie i swą pozycję ceni,
wobec tego, który niżej,
swego zdania nigdy nie zmieni.
 
Choćby na głowie stawał,
nie wiem jak udowadniał,
na jakie argumenty się silił,
wobec niego,
nigdy nie ma racji,
zawsze ma się za mądrzejszego.
 
Przyjrzyj się i pilnie patrz
wyżej postawionym od ciebie.
Czy i ich pycha nie dopadła?
To choroba odbierająca rozum.
Dotknięty nią, za doradcę ma
i posłuchał diabła.
Tak pychą nadęci faryzeusze
i w Piśmie uczeni
w Chrystusie Mesjasza
 dostrzec nie chcieli
i nie widzieli.
 
- - - - - -
 
Piątek IV Tygodnia nieżyczliwemu. Postu
J 7,1-2. 10,25-30
Przeciwnicy zamierzają pojmać Jezusa
 
Robisz uniki,
jak możesz omijasz
złych ludzi,
niebezpieczne ulice
by się nie narazić
na plugawe słowo,
na przekleństwo
pod swoim adresem.
By nie mieć guza,
by się nie narażać
na zaczepki,
popchnięcia, pobicie.
Ta ostrożność
podyktowana jest rozsądkiem,
roztropnością.
To przezorność,
by nie dawać okazji
i by potem ratować się
wezwanym pogotowiem.
A przyczyną
to nie tylko człowiek zabijaka,
ale ujawniona prawda,
krytyka postępowania,
inny światopogląd,
inne zachowania.
 
Wcale nie pocieszę
kiedy powiem,
że takie zachowania
to nie wynalazek współczesności.
Z takimi ludźmi
i Chrystus miał do czynienia
z tym, że doświadczał tego
od tych, którzy innych uczyli
poszanowania Prawa Bożego,
życia religijnego
i z wiary wynikającej pobożności.
 
Po wielekroć razy
w dziejach ludzkości
będzie się powtarzać,
że religia,
wyznawana wiara,
stanie się powodem nienawiści,
prześladowania.
 
Chrystus napastliwych unikał.
Napisze ewangelista,
„bo nie nadeszła Jego godzina”.
A gdy ona przyjdzie
mit o religijności
faryzeuszów,
uczonych w Prawie,
uczonych w Piśmie,
arcykapłanów pryśnie.
 
O krzyż dla Chrystusa wołali.
Czego żądali, otrzymali.
A powodem tej zbrodni
motyw religijny.
Wrogiem swych przekonań
Chrystusa uznali.
 
W historii byli
 i dziś są tacy,
którzy do Chrystusa
nienawiścią zioną
i z prześladowców Jego
 przykład biorą.
 
- - - - -
 
Sobota IV Tygodnia W. Postu
J 7,40-53
Spory około osoby Jezusa
 
Tylko cieszyć się wypada,
że minęły czasy
kiedy człowieka oceniano
miejscem jego pochodzenia.
Tak jakby inteligencja
urodzeniem w mieście
była uwarunkowana,
a wykształcenie,
mądrość,
tylko mieszczuchom
mogła być przypisana.
Obecnie
jest to bez znaczenia.
Doświadczenie uczy,
że złodzieje, naciągacze,
łajdaki, gamonie,
są i w miastach,
metropoliach świata
choć i tam wielcy wiedzą
się urodzili.
Ale też i zło, po wsiach gości
choć i z nich pochodzą
wielkie osobowości..
Wreszcie
ludzie zrozumieli,
że o człowieku świadczy
jego prawe postępowanie
a nie miejsce urodzenia,
z czym faryzeusze
wobec Chrystusa kłopot mieli.
Nie mogli zrozumieć
i nie pojęli,
że prorok
może pochodzić z Galilei.
 
- - - - -
 
0 Comments
Posted on 17 Dec 2016 by jacek
Content Management Powered by CuteNews
TytuĹ‚  
Strona główna
Dodaj do ulubionych
KONTAKT
Ilość odwiedzin: 665449
Ilość osób online: 37
Logowanie
BLOG

Locations of visitors to this page
s