*
*
*
*
*
*
Rozmiar: 17297 bajtów
Czwartek, 13 grudnia 2018 - 347 dzień roku
Aktualności

Ewangelia

Rok A
Rok B
Rok C
Ewangelia aforyzmy

Aforyzmy rok A
Aforyzmy rok B
Aforyzmy rok C

Ewangeliczne sentencje

Uroczystości

Święta

Święci

Fraszki

Aforyzmy

Aforyzmy religijne
Aforyzmy z życia

Wiersze

Wiersze religijne
Wiersze z życia

To i owo

 

30 Tydzień Zwykły - piątek
XXX Tydzień Zwykły - piątek
Łk 14,1-6
„Gdy Jezus przyszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek, oni go śledzili.”
 
Bywają przyjęcia,
kolacje, obiady,
na które zaprasza się
ludzi wybranych
chcąc ich ugościć
osoby bliskie, znane,
kochane, szanowane
zawsze mile widziane.
 
W swoim domu przy wspólnym stole
by w większym gronie
święta obchodzić, okazję uczcić,
kogoś uszanować,
rocznicę wspomnieć.
 
Jeśli pośród gości jest ktoś nowy
w tym gronie
po raz pierwszy zaproszony,
gospodarz wszystkim go przedstawia
wymieniając nazwisko,
godność, piastowany urząd,
zasługi, powód zaproszenia wyjawia.
 
Objaśnia, że wrócił, że przyjechał,
że znany, ceniony,
mądry, uczony.
 
A zaproszony tak przedstawiony,
u wszystkich zgromadzonych
budzi podziw.
Ręce sobie podają,
ukłony wymieniają stwierdzając,
że gdzieś się widzieli,
już coś o sobie słyszeli
mówiąc, że miło jest się spotkać,
dostąpić zaszczytu,
wreszcie się poznać.
 
Wszystko to daje powód do zachwytu.
Tyle uprzejmości,
gestów życzliwości.
a ile w tym prawdy? a ile szczerości?
 
Wskazane miejsce za stołem zajmują,
toasty wznoszą,
potrawy podawane
z degustacją spożywają.
ich oryginalność i smak
zgodnie zachwalają.
 
Takim zaproszonym
przez przywódcę faryzeuszów
był Chrystus w szabat,
dzień świąteczny.
Pomimo,
że zapraszającym był faryzeusz
okazał się gościnny, miły i serdeczny.
 
Wszyscy wokół siedzący
o Chrystusie wiele słyszeli,
by przyjrzeć się Jemu z bliska
wyjątkową okazję mieli.
 
I w takim nastroju, dobrym humorze,
zakłócone zostaje to przyjęcie.
 
Wchodzi pośród gości człowiek chory,
cały opuchnięty.
Konsternacja, chwila niepewności.
 
Gospodarz chce go wyrzucić oburzony,
że wszedł nie będąc zaproszonym.
Jak mógł? jak śmiał?
jak odwagę miał?
wejść do czyjegoś domu
cichaczem, po kryjomu.
 
Chrystus w obronę go bierze.
Dzięki odwadze człowieka chorego,
jego tupetowi,
a przede wszystkim dzięki jego wierze,
wszystkich zebranych
Chrystus pyta:
„czy wolno w szabat uzdrawiać, czy też nie?”
Zrobiło się cicho jak makiem siał,
a Chrystus wstał, chorego dotknął,
uzdrowił, odprawił.
 
I czego? się doczekał?
czego nabawił?
 
Zawrzało.
Głośna dyskusja się rozpętała
co wolno?
czego nie wolno w szabat.
 
Dzięki chrystusowi morał taki miała:
nie zasłaniaj się
wiernym zachowaniem Prawa Bożego,
nakazującym odpoczynek w szabat,
w niedzielę, w dzień świąteczny,
jeśli widzisz bliźniego cierpiącego,
na twą pomoc, na ratunek, czekającego.
 
- - - - -
 
               
Człowiek wierzący
nakaz Chrystusa zna i pamięta.
I jeśli ktoś potrzebuje pomocy,
a jest nim chory, cierpiący,
obojętnie czy o nią prosi czy nie,
zawsze jej udzieli.
Nie pyta czy to niedziela?
czy dzień święta?
 
- - - - -
 
Nie wzbraniaj się przed pomocą
potrzebującym pod pretekstem,
niedzieli, święta dlatego,
że jesteś wierzącym.
Bo taka wiara kiepska,
marna nic nie warta,
jeśli uczynkami miłosierdzia
nie poparta.
 
- - - - -
 
0 Comments
Posted on 04 Jan 2017 by jacek
Content Management Powered by CuteNews
TytuĹ‚  
Strona główna
Dodaj do ulubionych
KONTAKT
Ilość odwiedzin: 665218
Ilość osób online: 3
Logowanie
BLOG

Locations of visitors to this page
s