*
*
*
*
*
*
Rozmiar: 17297 bajtów
Wtorek, 11 grudnia 2018 - 345 dzień roku
Aktualności

Ewangelia

Rok A
Rok B
Rok C
Ewangelia aforyzmy

Aforyzmy rok A
Aforyzmy rok B
Aforyzmy rok C

Ewangeliczne sentencje

Uroczystości

Święta

Święci

Fraszki

Aforyzmy

Aforyzmy religijne
Aforyzmy z życia

Wiersze

Wiersze religijne
Wiersze z życia

To i owo

 

Sen...

Ranek bardzo wczesny.
W domu
nie wstał jeszcze nikt.
A on
jak zwykle smacznie śpi.
 
Bo i tym razem
długo siedział.
 Choć świta,
to dla niego
jeszcze cicha noc.
Mamie powiedział
by go nie budzić,
chce się wyspać,
później wstanie.
„Niech mama
się nie martwi,
sam przygotuję sobie
śniadanie”.
 
Kołdrą puchową otulony,
z miękką
wełnianą poduszką
pod głową pomrukuje.
Powieki
choć zamknięte drgają,
zapewne coś śni.
 
Domyślam się
treści tych snów,
że przy nim,
któż by inny jak nie ona?
urokliwa, kochana,
troskliwa, jest znów.
W niego wpatrzona.
Cichutko siedzi u jego nóg
widokiem zauroczona.
 
Na pewno ona
treścią jego snów,
sennych marzeń.
Bo nawet widać
rozkoszy uśmiech
na jego twarzy.
 
Cały drgnął,
ręką ruszył,
raz ku sobie,
w stronę głowy.
Potem na swym boku
ją położył.
Wydaje się o niej marzy.
 
Choć spał i chrapał,
nagle się ocknął,
oczy otworzył i siadł.
 
Wtedy zrozumiał,
że choć to był tylko sen,
to nie znaczy mara.
A jemu tylko
cieszyć się wypada.
 
Odtąd Boga
będzie prosił goręcej
by takich snów miewał
jak najwięcej.
 
- - - - -

0 Comments
Posted on 19 Dec 2016 by jacek
Content Management Powered by CuteNews
TytuĹ‚  
Strona główna
Dodaj do ulubionych
KONTAKT
Ilość odwiedzin: 664905
Ilość osób online: 17
Logowanie
BLOG

Locations of visitors to this page
s