*
*
*
*
*
*
Rozmiar: 17297 bajtów
Niedziela, 16 grudnia 2018 - 350 dzień roku
Aktualności

Ewangelia

Rok A
Rok B
Rok C
Ewangelia aforyzmy

Aforyzmy rok A
Aforyzmy rok B
Aforyzmy rok C

Ewangeliczne sentencje

Uroczystości

Święta

Święci

Fraszki

Aforyzmy

Aforyzmy religijne
Aforyzmy z życia

Wiersze

Wiersze religijne
Wiersze z życia

To i owo

 

Beztroskie lata...

Beztroskie lata dziecięce
w pamięć wpisane,
w niej jak w skrytce pozostają.
 
Jak obrazy
pędzlem malowane,
zawsze mile wspominane.
 
Radość z rodziców,
ich pogody ducha,
codziennej pracowitości,
szczerej pobożności
z dzieckiem w centrum uwagi
obiektem rodzicielskiej miłości.
 
Dzieckiem upragnionym,
chcianym, kochanym.
Owocem miłości taty i mamy.
Spełnionym pragnieniem
ich życia
dającym radość i szczęście
poza małżeństwem
nie do zdobycia.
 
Dziecko,
 choć niezaradne i małe,
zawsze lubiane,
zawsze kochane.
 
Dzieci,
swój urok mają.
Gdy się śmieją
buzie rozdziawiają,
gdy płaczą
oczęta zamykają,
rączętami wymachują,
piąstki zaciskają.
 
Gdy się cieszą
nóżkami fikają.
Kiedy są głodne
same się upominają.
Na flaszkę ze smoczkiem,
na pierś mamy
cierpliwie czekają.
Na pokarm zdrowy.
Wtedy szybciej rosną,
na wadze przybierają,
zdrowo i rześko wyglądają.
Kiedy znużone chcą spać,
do swej różowej buzi
kciuk ssąc wkładają.
 
Są radosne przytulane,
uśmiechnięte głaskane,
rozkoszne całowane,
zadowolone obejmowane.
 
Na nieporadne wyglądają
kiedy pierwsze kroki stawiają.
Ale zawsze śmiało
ku rodzicom zmierzają,
bo w razie zachwiania
w nich ratunek mają.
 
Zagrożone, w mamę, tatę,
całym ciałem się wciskają.
Rąbka odzienia
jak deski ratunku się chwytają.
Samym sobie zostawione
narobią wrzasku
krzykiem i płaczem,
bo jeszcze nie wiedzą,
że ich rodzice zagonieni
mają kłopoty z czasem.
 
Przychodzą lata wzrastania,
uczenia się postrzegania
bliskich, znajomych,
otoczenia.
Jak z porami roku,
w których świat się zmienia,
szarzeje, bieleje,
promienieje w blaskach słońca.
Tak przychodzi czas dorastania
i jego końca.
 
Pozostaje wspomnienie
tych beztroskich
dziecięcych lat,
kiedy miało się umorusane
buzię, nogi, ręce.
Ale za to czysty wzrok
i niewinne serce.
 
Za czym więc? tęsknisz
wspominając lata dziecięce?
 
Wiem, byłeś kochany,
obejmowały cię twej mamy
ciepłe ręce.
Twój dobry tato
bezpieczeństwo ci dawał
nawet, gdy czasem
pupę klapsami okładał.
 
Wiem, za życiem beztroskim.
Rodzice myśleli o tobie,
twe potrzeby zaspakajali,
dziecinne zachcianki.
Nie miałeś nic na głowie,
bo byłeś kochany i mały.
 
Wiem, za dziecięcą religijnością.
Prostą i szczerą
z porannym, wieczornym
paciorkiem do Bozi,
ze świętym obrazkiem
w zeszycie, na ścianie,
dzięki babci,
religijnemu tacie,
pobożnej mamie.
 
Wiem, za duszy niewinnością,
która odeszła
wraz z przeszłością.
 
Nie wiem, czy kiedykolwiek
pomyślałeś o tym,
co z tym utraciłeś?
co zaprzepaściłeś?
To spokój sumienia,
które grzechem zbabrałeś.
A potem było ci trudne
do odczyszczenia.
Próby nie podjąłeś,
wręcz zaniechałeś.
Dziś po latach to,
co było twym skarbem,
duszy twej czystością,
usprawiedliwiając się
nazywasz to
dziecięcą naiwnością.
 
Czystości duszy dzieciństwa
nie odzyskasz,
przeminęła wraz z wiekiem.
Ale możesz
wysprzątać ją tak
by być od zaraz
znów czystym,
choć dorosłym,
dojrzałym człowiekiem.
 
Co zrobić? wiesz.
Chyba nie trzeba ci
przypominać i podpowiadać.
 
Trzeba naprawić zło,
uderzyć się w pierś,
za grzechy żałować
i szczerze się wyspowiadać.
 
Z czego? ty jeden wiesz.
Tym wypełniona jest
twoja skrytka pamięci.
Strzeżesz pilnie
do niej kluczyka,
bo tylko ty zawartość jej znasz.
   To życia twego tajemnica. 
 
- - - - -
0 Comments
Posted on 19 Dec 2016 by jacek
Content Management Powered by CuteNews
TytuĹ‚  
Strona główna
Dodaj do ulubionych
KONTAKT
Ilość odwiedzin: 665761
Ilość osób online: 26
Logowanie
BLOG

Locations of visitors to this page
s